wycieczka marzeń, bez natchnienia
Wczoraj wróciłam z wycieczki. Miałam pisać, ale byłam tak zmęczona i niewyspana, że sobie darowałam. Było ZAJEBIŚCIE, nie będę mówić nic wiecej, bo to by zepsuło cały opis wycieczki :p Dowiedziałam się paru nie do końca interesujących i miłych rzeczy, ale jakoś się z tym beznadziejnym przekazem nie przejęłam. Można być bardzo dwulicowym, o tym przekonałam się w tych dwóch dniach. tyle.
Pięknie było, piwko, zachód, dobre żarty, czeskie jedzenie i cudowni ludzie :) dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tych cudownie spędzonych chwil, bo będą one niezapomniana i zostaną ze mną do końca.
a dziś spędziłam bardzo dobrze dzień, po południu byłam odwiedzić mojego małego Wiśtorka :* po czym wróciłam i spotkałam się z moim kochanym Jamalem, no i oczywiście z Mateuszem :p buźka dla nich :* mam nadzieję, że buziak który dostał mój malutki był na prawdę cudowny, bo w sumie to obiecałam mu to. A powinniście wiedzieć, że jak Laura obiecuję to dotrzymuję słowa :)
teraz mam pięć minut dla siebie i zrobię to czego dawno nie robiłam, położę się w łóżeczku, oglądnę filmiki Chachi, może jakieś dwa wrzucę, napiszę “dobranoc” do mojego przystojniaka i pójdę spać, więc miłego wieczoru życzę :*
nowy byofriend - love
Jejujejujeju.. właśnie skończyłam oglądać tak zajebisty film, że aż nie mogę tego sobie wyobrazić. Był tak życiowy, że nie mogę tego przeżyć, a jaki tam grał aktor(znaczy się mój nowy chłopak-Mario Casas) zakochałam się normalnie :** hahha Nie było w nim “happy endu”, ale jest jednym z najlepszych filmów tych czasów. Tytuł tego filmu to “tres metros sobre el cielo” na polski “Trzy metry nad niebem” Bardzo polecam, bo jest warty obejrzenia, na prawdę. a teraz zmykam spać, bo jutro muszę iść do szkoły, dobranoc :*
wszystko się zmienia, nawet ja..
Dowiedziałam się dzisiaj bardzo ważnej rzeczy, która nie zaskoczyła mnie, ale jakoś dotknęła w serducho. A mianowicie, rozmawiałam z mamą, oczywiście jak się spóźniłam do domu, usłyszałam takie słowa “zmieniłaś się i nie wiem czy to jest dobre..
” Wiedziałam o tym, ale nie wiedziałam, że to może aż tak do mnie dotrzeć. Zawsze byłam i jestem wybuchowa, trochę łatwowierna i szalona, ale teraz stałam się bardzo niemiła, arogancka i nieuprzejma. Piję, przeklinam i pyskuje do rodziców. Jest coś nie tak, zawsze byłam tą super słodką córeczką, która potrafi przyjść, przytulić i dać buziaka, a teraz.. teraz to nie da się ze mną rozmawiać, powtarzają mi że jak tylko próbują to mam to w dupie i nie mam zamiaru nic z tym robić. Czuję się trochę tak, jakbym ich zawiodła na całej linii. Wiem, że to moja wina. Chcę być taka jak kiedyś, no ale nie wiem czy umiem się zmienić.
Mateusza też zawodzę tym, że jestem dla niego strasznie niemiła i czasami powiem o kilka słów za dużo, zanim pomyślę i ugryzę się w język. Kocham mojego wielkiego, ale za to jakiego słodkiego skarba, jeszcze jakby przestał palić byłby wymarzony :* No, wiem , że on czuję jak się zmieniłam i muszę się teraz starać żeby było inaczej. Chcę żeby miał co wspominać jak będzie kiedyś starszy i powie “znałem kiedyś taką małą, wredną, ale jaką kochaną dziewczynę, o imieniu Laura..” Justę tez trochę odtrąciłam, może przez to, że miała matury i się do nich szykowała, a teraz ja muszę walczyć w szkole o oceny. Ale obiecuję sobie, że teraz znajdę dla niej czas i z nią wyjdę porozmawiać, pośmiać i porobić to co zawsze :*
tak na prawdę chcę tylko jednego, chcę być szczęśliwa i na koniec życia nie żałować tego co zrobiłam tylko powiedzieć “czuję się spełniona”.
dobranoc pchły na noc, karaluchy pod poduchy :*
Mój mały przyjaciel :p
Kompletnie nie mam dzisiaj weny.Siedzę i patrze się w monitor, myśląc, że przyjdzie mi coś do głowy. Zupełnie jak wczoraj na ognisku, non stop myślałam o Mateuszu zamiast skupić się nad piciem zimnych browarków i na dobrej zabawie :p Jakoś jak nie było go przez te kilka dni, było niby spoko, ale jednak nie. Miałam dużo zawiech i non stop rozmyślałam nad moim życiem, czy na pewno jest ono takie zajebste. uwielbiam przeżywać nowe sytuacje, poznawać ludzi i mieć co wspominać to jest uczucie tak wielkie, że ja je nazywam moim szczęściem :) Jest dużo rzeczy, osób które/których wspominam ze łzami w oczach, bo wiem, że takie rzeczy są niepowtarzalne (jejku wzięło mi się na wspomnienia,mam już łzy w oczach). Do tego wszystkiego słucham piosenki, która tak mi się spodobała i przy niej wspomnienia wracają :)
Teraz coś zupełnie innego. Postanowiłam te wakacje przeżyć jak najlepiej, ponieważ to jest taki mój “przełom” (gimnazjum/liceum) Będą całkiem nowi ludzie, otoczenie i wszystko się zapewne zmieni, dlatego też mam nadzieję, że to będą najlepsze wakacje w moim życiu. Zajebiste życie z kumplami od przedszkola się kończy, a zaczyna coś bardziej poważnego (przyszłościowego). Chcę ich pożegnać jak najgodniej, bo zasługują na to. Planuję wybrać się z moim i kilkoma znajomymi na jakieś domki czy też pojechać gdzieś na wakacje, obojętnie, nawet pkp. Chcę przeżyć coś niesamowitego, coś szalonego, delikatnie niebezpiecznego, coś co pozostanie w mojej pamięci na zawsze :)
hahhaa, rozpływam się tak marząc, no ale jak na razie, trzeba się “pilnie” uczyć tak żeby moje jakieś małe plany się spełniły. oo kurczę, jak się rozpisałam, nawet tego nie zauważyłam :p teraz będę kończyć, idę na herbatkę z rodzicami, a później w świat. miłego weekendu :*
dread, lovelovelovelove
Niedawno wróciłam do domu i tak sobie pomyślałam że popiszę, bo już dawno tego nie robiłam :D myślę sobie , że spoko by było napisać o dzisiejszym dniu. Działo sie dużo rzeczy, poczynając od tego że z Mateuszem spędziłam calusienki dzień od godziny 9 rano :) leżeliśmy , obijaliśmy się troszeczkę, później Słońce moje poszło sobie zrobić dowód. Następnie poszliśmy zbierać mlecze na miód dla Mateusza mamy(ponoć dobry wyszedł i mam dostać jeden słoik xD) no i ogólnie zbierałam się do domu tyle czasu, ale w końcu dotarłam. Wieczorkiem skoczyliśmy na shiskę do Karoli domu i właśnie wtedy się bardzo ucieszyłam bo zrobiła mi DREDA , masakra !!!! JEST TAKI MALUTKI , CHUDZIUTKI , ALE TAKI PIĘKNIUKI ŻE SZOK !! tak się cieszę, normalnie orgazm mam xD zdjęcia zrobię i wrzucę kiedyś :p
..teraz już będę zawijać dupę do spania, więc narson wam ;*